Posts Tagged ‘trojan’

ZeuS – P2P+DGA variant – mapping out and understanding the threat

4 January 2012

zeus p2p

In the autumn of 2011 we observed new malware infections, which looked similar to Zeus. Subsequent analysis of the malicious software mechanism start up, the process of hiding and storing of configuration indeed verified that it was ZeuS. However, monitoring of infected machines failed to uncover the characteristic communicatation with a C&C. After closer examination it appeared that the sample was probably a new version based on the source code of ZeuS that was accidentally made public.

In the new version of the Trojan, the authors focus on eliminating the weakest link – a centralized system of information distribution.
Previous versions of Zeus were based on one (or few) predefined addresses which were used for botnet management. This allowed for relatively easy tracking and blocking of servers, thus rendering the botnet useless. However, the analysed variant of the Trojan used two new channels of communication to receive orders (figure on right):

  1. Communication in a peer-to-peer network
  2. Domain names Generation Mechanism

This variant has been analyzed to some extent by other researchers before – there is information on the web on the new variant of Zeus (eg abuse.ch ), however – based on our knowledge – previous research has focused on registering and monitoring traffic to Zeus domains. In our work we focus on understanding the P2P network communication mechanisms, mapping out the network, and monitoring the exchange of information in this particular network.

 

(more…)

Zeus/Murofet

18 November 2011

W ostatnich dniach pojawiła się nowa mutacja trojana Zeus. Jest to kolejna wersja zbudowana na podstawie źródeł, które wyciekły na poczatku maja. Tak jak poprzednio, do dystrybucji plików konfiguracyjnych używane są mechanizmy P2P. Twórcy  zrezygnowali z charakterystycznego dla Murofeta mechanizmu DGA (algorytm generowania domen)  i powrócili do umieszczenia adresu C&C w zaszyfrowanym pliku konfiguracyjnym.

Jak dokładnie działa nowa mutacja ?

Po zainfekowaniu  komputer ofiary odczytuje liste węzłów sieci P2P, która jest ukryta w ciele trojana. Następnie łaczy się  do nich po protokole UDP, pobiera listy kolejnych węzłów oraz  nowszą wersję pliku konfiguracyjnego (jeżeli takową znajdzie). Pobranie konfigu odbywa się po wysokim porcie TCP. Następnie zgłasza się do kontrolera z wykorzystaniem  HTTP POST.

W pliku konfiguracyjnym znajduje się około 200 unikalnych webinjectów. Mutacja nie atakuje bezpośrednio polskich podmiotów. Wykrada za to każdej ofierze dane przesyłane formularzem, m.in. loginy i hasła wpisywane podczas logowania. Na przestrzeni 3 dni zainfekowana maszyna połączyła się z 360 unikalnymi węzłami sieci P2P. Najwięcej z nich znajdowało się w USA (143 węzły). W  Polsce odnotowaliśmy 12 maszyn.

Morto – nowy robak sieciowy

30 August 2011

Od dwóch dni serwisy zajmujące się bezpieczeństwem komputerowym donoszą o pojawieniu się nowego robaka sieciowego nazwanego Morto. Atakuje on źle zabezpieczone systemy Microsoft Windows wykorzystując do tego celu protokół RDP (Remote Desktop Protocol) wykorzystywany przez tzw. zdalny pulpit. Morto nie eksploituje żadnej luki w oprogramowaniu, a atak polega na próbie odgadnięcia nazwy użytkownika i hasła. Po infekcji robak szuka w sieci kolejnych komputerów z uruchomioną usługą RDP i próbuje je zainfekować. Powoduje to znaczący wzrost ruchu sieciowego na typowym dla tej usługi porcie 3389/TCP. Masową propagację Morto od jej początku obserwujemy dzięki systemowi ARAKIS.

(more…)

Kolejny wyciek… tym razem kod źródłowy trojana ZeuS.

12 May 2011

wyciek kodu zeusa

Na początku tego roku ZeuS zaatakował telefony komórkowe (czytaj więcej…). W marcu na podziemnych forach internetowych pojawiły się pogłoski na temat wystawienia kodu trojana na sprzedaż. Na początku tego tygodnia w internecie pojawiły się informacje o rzekomym wycieku kodu źródłowego. CERT Polska udało się zweryfikować tę informację oraz pobrać paczkę zawierającą kod. Źródło oprogramowania, które jeszcze parę miesięcy temu sprzedawane było za tysiące dolarów, krąży aktualnie niekontrolowane w internecie. Nie jest jak na razie znane źródło wycieku.

Przeanalizowany przez nas zestaw oznaczony jest wersją 2.0.8.9. Zawiera kompletne źródła aplikacji (trojana) oraz panelu zarządzającego. Jest to pokaźna ilość danych do analizy – kod źródłowy samej “aplikacji klienckiej” to około 950 kilobajtów kodu!

Pozyskanie takich informacji przez instytucje zajmujące się bezpieczeństwem teleinformatycznym (między innymi firmy antywirusowe) powinno zdecydowanie ułatwić walkę ze szkodnikiem. Niestety, można również spodziewać się wysypu ataków wykorzystujących szkodliwe oprogramowanie zbudowane z dostępnych źródeł – jak również pojawienie się nowych wariantów bazujących na jego kodzie.

(more…)

Analiza złośliwego dokumentu PDF używanego do instalacji SpyEye

8 April 2011

Jak przekonaliśmy się kilka dni temu, złośliwe dokumenty PDF pozostają jedną z popularnych metod rozprzestrzeniania się malware’u typu banker-trojan. Złośliwy dokument PDF, o którym pisaliśmy, wykorzystuje lukę w programie Adobe Reader do przeprowadzenia włamania na komputerze użytkownika, który go otworzył, po czym instaluje w systemie trojana SpyEye.

(more…)

UWAGA! SpyEye w PDF atakuje polskich internautów!

6 April 2011

SpyEye PDF

Dzięki współpracy polskich zespołów bezpieczeństwa, związanych inicjatywą Abuse-Forum, udało się wykryć oraz przeanalizować nowe zagrożenie. Od 03.04.2011 do polskich internautów trafia wiadomość e-mail zawierająca w załączniku złośliwy dokument PDF. Z analiz przeprowadzonych przez CERT Polska wynika, że po otwarciu załączonego pliku komputer zostaje zainfekowany złośliwym oprogramowaniem SpyEye. Oprogramowanie to wykrada poufne informacje wprowadzane przez użytkownika na stronach internetowych (w tym systemach bankowości elektronicznej).

POD ŻADNYM POZOREM NIE NALEŻY OTWIERAĆ ZAŁĄCZNIKA!
Wiadomość taką dla bezpieczeństwa należy skasować. Można ją przekazać do laboratorium CERT Polska wysyłając na adres cert@cert.pl.

Jak rozpoznać złośliwą wiadomość ?

(more…)

Zagrożenie na www.pajacyk.pl – jednak malware, a nie reklama

24 February 2009

pajacyk-logoW niedzielę 22 lutego na kilku forach internetowych pojawiły się wypowiedzi zaniepokojonych internautów informujące, że ich programy antywirusowe wykrywają złośliwe oprogramowanie na stronie www.pajacyk.pl (na przykład Avast identyfikował je jako VBS:Malware-gen). Przeprowadzona przez nas analiza potwierdziła zagrożenie – jak się okazało do kodu strony Pajacyka został doklejony skrypt JavaScript przekierowujący na inną stronę infekującą internautów trojanem ZBot. Fragment źródła strony z przekierowującym skryptem (zapamiętany przez nas około godziny 10:00 w poniedziałek 23 lutego) wyglądał następująco:

pajacyk-js

Skrypt JS jest zaciemniony (ang. obfuscated) w celu utrudnienia jego analizy oraz oszukania silników antywirusowych – po zdekodowaniu zawiera on ukrytą ramkę IFRAME z inną stroną, która dokładnie w ten sam sposób przekierowuje do właściwej strony zawierającej exploit. Zagrożenie związane ze stroną Pajacyka potwierdził także nasz system klienckich honeypotów HoneySpider Network. Witryna w jednoznaczny sposób została sklasyfikowana jako złośliwa:

pajacyk-hsn

Dzięki wysoko-interaktywnym honeypotom przechwyciliśmy złośliwe pliki wykonywalne z trojanem, które były automatycznie ściągane i uruchamiane przez exploit umieszczony na stronie WWW (tzw. drive-by download):

pajacyk-hsn2

Powyższą zawartość pobraną w wyniku odwiedzenia Pajacyka poddaliśmy skanowaniu antywirusowemu w serwisie VirusTotal – ponad połowa silników AV wykryła zagrożenie:
http://www.virustotal.com/pl/analisis/ce1ade3e46f3089ae3a267c2e0e264bb

Polska Akcja Humanitarna podała informację, że alarmy programów antywirusowych występujące po wejściu na witrynę Pajacyka są spowodowane obecnością reklamy w postaci wyskakującego okienka, którą bardziej czułe antywirusy klasyfikują jako złośliwe oprogramowanie, a zagrożenie nie istnieje. Niestety nie jest to prawdą – kod doklejony do strony infekował internautów, którzy odwiedzili Pajacyka w niedzielę lub poniedziałek rano. Zagrożenie zostało usunięte dopiero w poniedziałek około godziny 10:30. Według statystyk umieszczonych na www.pajacyk.pl, tylko w niedzielę witrynę odwiedziło prawie 100 tysięcy osób. Trudno oszacować ile z nich zostało zainfekowanych, ale skala problemu jest poważna.

Wszystkim osobom, które w tym czasie otworzyły stronę Pajacyka, zalecamy wykonanie pełnego skanowania systemu jednym ze skutecznych w tym przypadku programów antywirusowych (lista wykrywających to zagrożenie silników AV znajduje się w linku do analizy naszej próbki w serwisie VirusTotal). Ponadto w ochronie komputera przed niebezpiecznymi elementami stron WWW (w tym skryptami JavaScript przekierowującymi na złośliwe strony) pomagają wtyczki do przeglądarek blokujące takie elementy (na przykład dodatek NoScript do przeglądarki Firefox). Zapewniają one ochronę przed innymi stronami infekującymi odwiedzających, tym bardziej że przypadek Pajacyka nie jest odosobniony i takie witryny cały czas są obecne w sieci.

Mechanizm doklejania złośliwych skryptów do popularnych stron WWW często polega na wykorzystywaniu zdobytych haseł do serwerów FTP, na których strony te są hostowane. Jeśli komputer webmastera strony jest zainfekowany działającym w ten sposób koniem trojańskim, to przy aktualizacji strony za pomocą klienta FTP trojan przechwytuje dane logowania do konta FTP, po czym ściąga z serwera odpowiedni plik ze stroną główną (np. index.html, index.htm, index.php), dokleja złośliwy skrypt JS (często tuż za znacznikiem <body> lub tak jak w przypadku Pajacyka tuż przed znacznikiem </body>) i na koniec wysyła tak zmodyfikowaną wersję strony z powrotem na serwer FTP. Coraz popularniejsza jest też metoda zorientowana na wykorzystywanie haseł już zapamiętanych w klientach FTP – często dotyczą one aplikacji Total Commander. Dlatego, oczywiście oprócz posiadania programu antywirusowego z aktualną bazą sygnatur, zalecamy nie korzystać z mechanizmu zapamiętywania haseł w tego typu programach. Szczególnie webmasterzy powinni zwracać uwagę i sprawdzać, czy strony przez nich zarządzane nie zostały zaatakowane w podobny sposób.

Metoda polegająca na umieszczaniu przekierowań do złośliwych stron na innych popularnych witrynach zyskuje coraz większą popularność wśród cyberprzestępców, ponieważ zaufanie do takich stron jest duże (zdecydowanie większe niż na przykład do adresu wysłanego w spamie), a poza tym są one odwiedzane przez dużą liczbę niczego nie podejrzewających internautów (atakujący nie musi dodatkowo zachęcać do wejścia na taką stronę i rozsyłać jej adresu).